wtorek, 18 sierpnia 2009

Suknia moja własna w domu!


Okryta póki co klauzulą tajności:-) wiec wisi sobie tak jak wisi. Ważne ze juz w domu a ja dzieki temu zdaję sobie sprawę że to coraz bliżej ...

2 komentarze:

Grzegorzowa pisze...

Przyjmuje do wiadomosci klauzule tajne przez poufne :) Ale, po ? to chyba pokazesz... Nie wiem, skad we mnie takie umilowanie do ogladania zdjec slubnych )
Agnieszka, a Ty juz pewnie cala w nerwach...przeciez juz za chwileczke, juz za momencik...

Agnieszka pisze...

jestem coraz bardziej przerażona - 10 dni, 10 DNI !!!!!
wiem że nic złego mi się nie stanie i nie mam się czego obawiać, ten lęk i strach są irracjonalne.
i pomyśleć że przez tyle miesięcy zachowywałam zimną krew i wszystkim wokół mówiłam że przecież ślub to radosne wydarzenie i na pewno nie bedę się stresować bo ja nie z tych :)

Prześlij komentarz