sobota, 31 października 2009

Yes Yes Yes w spodku!


Super koncert mi moj tata ufundował:-). A gosciu obok mnie usnął na krześle! Już mu chciałam powiedzieć że trzeba było iść na britney skoro tak narzekał na tą młodzież co nie chodzi na porządne koncerty. Przynajmniej nie śpimy na tych na których jesteśmy.
PS. chodziło o to, że ten gościu co usnął jak tylko wszedł to powiedział, że jest mało ludzi bo "nie ta młodzież" i że dzisiejsza młodzież chodzi na Britney Spears albo na inne badziewie i dlatego Spodek jest w połowie pusty. Potem sam usnął na muzyce jego pokolenia. Za to mój tata... stał, klaskał i gwizdał :) (fajnego mam tatę, wiem). Było super :)

1 komentarze:

Grzegorzowa pisze...

masz naprawde fajnego tate

Prześlij komentarz